Forum dyskusyjne . Kontakt

  • Brygada E5 : Recenzja gry
  • Data: 18.05.2007, 0:17 | Autor: Lemur | Kategoria:
  • Brygada E5

    „Brygada E5: New Jagged Union” to rosyjska gra taktyczna z elementami cRPG i systemem aktywnej pauzy, stworzona przez firmę Apeiron. Została ona wydana w Rosji w 2005 r., polska premiera odbyła się rok później. Nawiązania do kultowej serii „Jagged Alliance” nie kończą się jedynie na znajomo brzmiącym tytule. Opracowanie scenariusza „Brygady E-5” powierzono Shaun’owi Lyng’owi - jednemu z twórców „Jagged Alliance”.

    FABUŁA

    Małe, niestabilne państewko trzeciego świata targane co i rusz przewrotami wojskowymi i zamachami stanu działa na wszelkiego rodzaju rzezimieszków jak i najemników z prawdziwego zdarzenia jak lep na muchy. Fabuła rodem z felietonów Ryszarda Kapuścinskiego, albo jak z książki „Kondotierzy” Gana-Ganowicza. Owszem, z tą różnicą że głównym bohaterem jesteś Ty, graczu.

    Jako przywódca oddziału najemników udajemy się do latynoskiego państewka o nazwie Palinero. Naszym zadaniem bynajmniej nie jest w zbiór trzciny cukrowej, lecz przejęcie kontroli militarnej nad tym zapomnianym przez Boga miejscem i zapobiegnięcie niechybnie nadciągającej wojnie domowej. Skomplikowana sytuacja polityczna nie pomaga w opowiedzeniu się po którejś ze stron konfliktu. Brudne i krwawe gierki prowadzą między sobą trzy frakcje: aktualna siła rządząca Palinero - NDF na czele z prezydentem Alonso Ferdinandem, rebelianci dowodzeni przez generała Fernardo Tormensa i przemytnicy pod wodzą Rico Reyesa. Dylematy moralne można odstawić na bok, do Palinero przybywamy z przyczyn czysto merkantylnych. Poza tym wszystkie trzy strony konfliktu prowadzą równie brutalne i cyniczne rozgrywki, więc możliwość zdrady aktualnego pracodawcy jest miłą perspektywą, dodającą grze kolorytu.

    …ALE O CO CHODZI? CZYLI CHLEB POWSZEDNI NAJEMNIKA.

    Po, jak się okazało niezbyt trudnym, wyborze strony konfliktu poczynamy poznawać realia dnia codziennego w Palinero. Problem w tym, że tą niebezpieczną wycieczkę zaczynamy na skutek niefortunnego „wypadku” w pojedynkę. Próba wkroczenia w tą „mroczną dolinę” samotnie musi się zakończyć tragicznie. Na szczęście twórcy gry pozwoli graczowi wybierać między aż 30 mniej lub bardziej doświadczonymi najemnikami. Kompletowanie i wymiana członków drużyny może się odbywać w trakcie całej gry, co ma spore znaczenie w zwiększeniu skuteczności działań. Różnorodność i specjalizacja pozwala przy odpowiednich warunkach finansowych dobrać najlepszych zwiadowców, snajperów, medyków czy specjalistów od broni ciężkiej w swojej klasie.

    Postać główna jak i każdy z naszych najemników ma podstawowe charakterystyki takie jak: punkty życia, kondycja, inteligencja, zręczność, celność itd. Opierają się one na elementach cRPG skonstruowanych na dość podobnych zasadach jak w „Silent Storm” czy „Jagged Alliance”. Jednak oprócz początkowego testu osobowości, późniejszy rozwój umiejętności odbywa się tylko przez ich używanie w warunkach polowych (nie ma możliwości „trenowania na sucho”).

    Do dyspozycji zostało oddanych około 20 sektorów. Gracz może poruszać się po mapie Palinero w dowolny sposób. Warto wspomnieć że oprócz najprostszego, pieszego sposobu poruszania się, w późniejszym czasie istnieje możliwość zakupienia zmotoryzowanych środków transportu. W znacznym stopniu ułatwiają one mobilność, skracają czas wykonania zadań i pozwalają na przewóz wszelkich zdobytych dóbr i łupów.

    W trakcie poruszania się po kraju i odwiedzania większych i mniejszych miast spotkamy najróżniejszych bohaterów niezależnych. NPCe ci będą oferować nam różnego rodzaju usługi. Sklepikarze dysponują bogatym asortymentem broni, a lekarze będą mogli podreperować nadszarpnięte zdrowie. Oprócz tego część z nich zlecać nam będzie szeroką gamę zadań pobocznych (od przesyłek, przez morderstwa po sabotaże). Główny wątek wiąże się z rozwiązywaniem zadań dla naszego głównego pracodawcy. W trakcie gry dla wybranej strony konfliktu będziemy zdobywać doświadczenie, szacunek, nową broń i otrzymywać coraz to poważniejsze zadania polegające na przekupstwie, eksterminacji przedstawicieli wrogich frakcji, wysadzaniu w powietrze instalacji o znaczeniu strategicznym, przejmowaniu odpowiednich sektorów, zaopatrzenia czy ważnych dokumentów. W trakcie podróży do miejsca docelowego może się zdarzyć, że trafimy na wrogi oddział patrolujący okolicę, lub żądnych pieniędzy i krwi zwykłych bandytów.

    Walka jest jedną z najważniejszych elementów składowych „Brygady”, głównie od niej zależy dalszy postęp w grze. Dlatego też należy jej się parę słów wyjaśnienia i opis funkcjonowania.

    ROZGRYWKA TUROWA! NIE…?!

    Prawdziwą innowacją w rozgrywce „Brygady” jest system aktywnej, inteligentnej pauzy który sprawdza się w tutaj dużo lepiej niż w grach takich jak: „The Fall: Last Days of Gaia”, czy UFO: Afterlight”. Zastosowany tu “system czasu” zastępuje standardowe punkty akcji. Po rozpoczęciu walki, gra przełącza się automatycznie w tryb inteligentnej pauzy. W każdej chwili możemy zastopować rozgrywkę i wydać odpowiednie rozkazy. Każda czynność wykonywana przez najemnika wymaga określonego czasu, tak jak np. w JA2 punktów akcji. Podejmując konkretną decyzję, należy brać pod uwagę mnóstwo czynników (umiejętności, parametry broni, odległość itd.), gdyż właśnie od nich zależy, ile czasu zajmie najemnikowi wykonanie danej czynności i jak bardzo będzie ona skuteczna. Dzięki temu trybowi, walki są znacznie bardziej wymagające i dynamiczne zarazem. System planowania i wydawania rozkazów działa bardzo sprawnie, dzięki czemu mamy pełną kontrolę nad poczynaniami naszej drużyny. Stopień skomplikowania jest dość duży. Jednak jak najbardziej przyswajalny, a wyzwanie, jakie rzuca gra, działa bardzo motywująco.

    UZBROJENIE I TAKTYKA? MNIAM!

    Jeżeli uwielbiasz planować akcję, stosować manewry oskrzydlające, dzielić drużynę na szturmującą czy obserwującą, osłaniać atak z elkaemów albo sprawdzać swoje umiejętności w warunkach Close Quarter Battle, to dobrze trafiłeś.

    To co w „UFO”, „Silent Storm” czy „Jagged Alliance” było sympatyczną rozrywką tu zostało potraktowane zdecydowanie poważniej. Możliwości taktycznych jest naprawdę dużo i tylko od gracza zależy jaką strategię wykorzysta w danej sytuacji. Umiejętne wykorzystanie terenu, prawidłowe, przemyślane ustawienie najemników, wybór pory dnia i nocy do przeprowadzenia ataku i podział drużyny to tylko połowa sukcesu, drugą jest dobór odpowiedniego uzbrojenia.

    Wszyscy maniacy ręcznej broni krótkiej i długiej będą w pełni usatysfakcjonowani. „Brygada E-5” oferuje około 100 takich modeli oddanych z dotąd niespotykanym w grach komputerowych pietyzmem i dbałością o szczegóły. Zapewniam, twórcy postawili na realizm ocierający się niemal o fetysz. Nawet prawdziwi specjaliści nie znajdą tu zbyt wielu uproszczeń i błędów.

    Każdy z dostępnych rodzajów broni ma swoje odrębne charakterystyki: masę, współczynnik precyzji, mocy obalającej, a także wyważenie, czas przygotowania do strzału i wiele innych. Mało tego, wiele z modeli broni pozwala na zamontowanie dodatkowego wyposażenia takiego jak: celowniki laserowe, optyczne, kolimatorowe, noktowizyjne, czy dwójnogi, lub tłumiki dźwięku, granatniki i inne. Jeżeli mówimy o wyposażeniu dodatkowym to nie należy zapomnieć o paru rodzajach dostępnej amunicji, różnorakich pancerzach, hełmach, plecakach, a także minach i powiększonych magazynkach.

    Do dyspozycji oddano nam kilkadziesiąt modeli nowoczesnych pistoletów, mnóstwo strzelb, peemów, karabinów, karabinków, erkaemów, granatów i granatników. Trzeba podkreślić przy tym, że w tej grze nie ma czegoś takiego jak „najlepsza broń”. Wszystko zależy od tego w jakiej sytuacji taktycznej się znajdziemy. W zamkniętym pomieszczeniu wielki PKMN trzeba odłożyć biorąc do ręki niezawodne MP-5 lepiej nadające się do czyszczenia takich miejsc. Każda broń znajduje swoje zastosowanie zależnie od sytuacji taktycznej, choć oczywiście im lepsze parametry broni z danej kategorii tym lepiej. W tym przypadku ilość idzie na równi z jakością i twórcom należy się szacunek za bardzo profesjonalne podejście do tematu.

    „DEBRIEFING” CZYLI PODSUMOWANIE

    Ktoś kto przeczytał ten tekst aż do tego miejsca może sobie pomyśleć: „ Kurczę, jaka fajna gra, muszę ją mieć! ”. Jest jednak druga, mniej pozytywna strona medalu i o niej też trzeba powiedzieć.

    Oprawa wizualna nie wywołuje nagłego ślinienia się. Silnik graficzny jest wyraźnie przestarzały, otoczenie podobnie jak postacie jest dość kwadratowe, kanciaste i mało urozmaicone. Grafika po prostu nie powala. Jednak brak fajerwerków graficznych, skomplikowanych cieniowań nie jest w takiej grze musem. Nie oszukujmy się, to produkt niszowy i taki też pozostaje w warstwie optycznej. Mimo to grafika schludna, wyraźna i obcując z grą dłużej można się do niej w pełni przyzwyczaić.

    O oprawie dźwiękowej nie można powiedzieć zbyt wiele oprócz tego, że jest. O ile dźwięki strzałów, wybuchów i całego otoczenia są do zaakceptowania to z motywami muzycznymi bywa różnie. Sprawiają one wrażenie skomponowanych trochę „na kolanie” w technice…„midi” (!). Najważniejsze, że dźwięki nie przeszkadzają, szkoda że od czasu do czasu nagle cichną…

    Rzecz najbardziej irytującą zostawiłem na koniec. Najbardziej gorzkim i zjełczałym piwem do wypicia są wszechobecne bugi. Stopień niedopracowania i ilość błędów jest na tyle duży że rozgrywka doprowadza czasem do białej gorączki. Na szczęście wydany ostatnio przez wydawcę „Brygady” patch w wersji 1.13 rozwiązuje większość problemów.

    Pomimo przeciętnej oprawy graficznej, produktu wyraźnie niskobudżetowego i i sporej ilości błędów gra potrafi dostarczyć miesięcy (!) przedniej rozrywki. Pomijając te minusy, „Brygada E-5” ma duży potencjał i naprawdę sporo do zaoferowania. Szczerze polecam tą grę każdemu fanowi taktycznych rozgrywek (w szczególności fanom „UFO”, „Jagged Alliance” i „Silent Storm”). „Brygada E-5” to ewenement na rynku gier komputerowych. Takiego produktu jeszcze nie było, gra wzorując się na pokrewnych tytułach tworzy własną, odrębną jakość stawiając poprzeczkę naprawdę wysoko. W gatunku gier taktyczno - drużynowych jej wymagania wobec gracza i poziom rozgrywki porównać można chyba tylko do „Combat Mission”, czyli wyznacznika jakości dla strategicznych gier turowych.

    Firma „Apeiron” z pewnością wiele nauczyła się przy tworzeniu „Brygady E-5” i można się spodziewać że jej następca - „7.62” będzie jeszcze lepszy!.

    Reasumując, wszyscy maniacy gier taktycznych, drużynowych i fani militariów - do sklepów! Odmaszerować!

    PLUSY

    + Grywalność.
    + Ilość i jakość uzbrojenia!
    + Możliwości taktyczne.
    + Realizm.
    + Dynamiczny system pauzy.
    + Całokształt!

    MINUSY

    - Słaba grafika.
    - Bugi i błędy!
    - Brak dopracowania.
    - „Świat” Palinero sprawia wrażenie martwego.
    - Kiepska polska wersja kinowa (nie najlepsze tłumaczenie i słaby dubbing).